Zapamiętaj
Zgubiłeś hasło?
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bitwy kampanii wrześniowej
Offline
Muzha
Administrator Gry
*


Liczba postów: 692

Dołączył: 23.03.2015

Nick w grze: GA_Muzha

Serwer: 6 8 9 10

Sojusz: Alianci

Klan:

Płeć: kobieta

Skąd:

Aktywizacja: 8,099.53

Reputacja
Post: #1
Bitwy kampanii wrześniowej
Wojskowi!
Czas na niedzielny konkurs, oto zadanie dla Was na dziś.


W ten weekend przypada rocznica dość niezwykłej bitwy w kampanii wrześniowej.
Bitwa odbyla sie na Zamojszczyznie, a skład naszych wojsk biorących w niej udzial byl niecodzienny.

Pytanie:
W okolicach jakiej wsi odbyla sie ta bitwa?
Jaki niezwykły szczegół wyróżniał walczący w niej oddział policji?

Termin:
Odpowiedzi na oba pytania przesylacie za pomoca prywatnej wiadomosci na forum do Muzha do godziny 23:59 dziś (niedziela)

Nagrody:
1 nagroda - 150 złota, pakiet uczonego oraz generał klasy A+
2 nagroda - 100 złota, pakiet poborowego
3 nagroda- 75 złota pakiet uczonego

Kto pierwszy ten lepszyUśmiech

Nagroda dodatkowa:
Dla osoby ktora znajdzie najwiecej ciekawostek na temat tej bitwy i je opisze (nie przeklei) przygotujemy dodatkową nagrode oraz odpowiedz opublikujemy na forum.
PowodzeniaUśmiech
25-09-2016, 11:00:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Muzha
Administrator Gry
*


Liczba postów: 692

Dołączył: 23.03.2015

Nick w grze: GA_Muzha

Serwer: 6 8 9 10

Sojusz: Alianci

Klan:

Płeć: kobieta

Skąd:

Aktywizacja: 8,099.53

Reputacja
Post: #2
RE: Bitwy kampanii wrześniowej
Konkurs okazał się i prosty i jednocześnie skomplikowany.
Odpowiadaliście poprawnie na pierwsza część pytania:
Cytat:Bitwa pod Hussyne z 24 września 1939 roku.
Natomiast druga część pytania sprawiła kłopoty.
Zapytałam, jaki szczegół wyróżniał biorący w niej udział oddział policji.
Owszem była to policja konna i takie odpowiedzi również traktuje jako prawidłowe.
Ale tym, co wyróżniało ten oddział właśnie w tej bitwie były paradne hełmy.
Trudno dziś orzec czy tak było faktycznie, źródeł opisujących ta bitwę jest niewiele, większość stron zawiera zwyczajnie przeklejone teksty z innych stron.
Niemniej jednak ja posłużyłam się informacjami ze stron powiązanych z Hrubieszowem i Małopolską, oraz wsparłam obrazem Eugeniusza Bodesa, stara się on w swoich obrazach oddawać prawdę historyczna, zatem można dopuścić możliwość iż faktycznie oddział policji miał na sobie paradne mundury, lub tylko paradne hełmy.

Tak czy inaczej za odpowiedzi poprawne uważam:
Bitwa pod Husynnem
Oddział konny


I tym sposobem mamy grono zwycięzców:
Jako pierwszy odpowiedz nadesłał dawid89
Tu po nim swoja odpowiedz przysłał remus1
A następnie Dariusz288

Najbardziej rozpisał się dawid89, ta odpowiedz zamieszczę w poście poniżej, może ktoś zechce poczytać. Naprawdę wartoUśmiech
 
Magic doskonała robota, ale nie ta bitwa niestety
27-09-2016, 09:34:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Muzha
Administrator Gry
*


Liczba postów: 692

Dołączył: 23.03.2015

Nick w grze: GA_Muzha

Serwer: 6 8 9 10

Sojusz: Alianci

Klan:

Płeć: kobieta

Skąd:

Aktywizacja: 8,099.53

Reputacja
Post: #3
RE: Bitwy kampanii wrześniowej
Cytat:Tego dnia pomiędzy Strzyżowem a Hrubieszowem batalion rozpoznawczy 81 Dywizji Strzeleckiej stoczył walkę z polskim pododdziałem. Nieco później kierującemu na południe oddziałowi dowodzonemu przez majora w stanie spoczynku Witolda Radziulewicza drogę zastąpiła piechota sowiecka. Polacy próbowali przełamać kordon nieprzyjaciela szturmem. Szarża około 400 polskich policjantów oraz ostrzał z 36 moździerzy 81mm, które posiadał batalion chemiczny, spowodowały panikę i duże straty w oddziałach sowieckich. Niestety nieprzyjaciel do walki rzucił formację pancerną, w efekcie Polacy zostali okrążeni i po krwawej walce zmuszeni do poddania się. Straty polskie to 143 zabitych i 139 rannych, straty sowieckie to 80 zabitych i 113 rannych.

Według najnowszych danych pod Husynnem stanęły do walki oddziały, które postaram się wymienić. Głównym bohaterem pokazanym w obrazie będzie nie szwadron, tylko dywizjon konny Policji Państwowej z Warszawy z siedzibą przy ul. Ciepłej (koszary). Szwadron zapasowy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich ze Lwowa. Niewykluczone, podaję to za prof. R. Szawłowskim, że razem z ułanami przybył konno też jakiś oddział policji lwowskiej. Były to prawdopodobnie resztki kawalerii dywizyjnej 5 DP. Dołączył do tych jednostek Batalion Chemiczny, którego żołnierze mieli na wyposażeniu 30 moździerzy Stockes – Brandt, wz. 30, kal. 81 mm. Dotarła także na nasz teren bateria 17 PAL-u z Gniezna i nieznany batalion piechoty. To chyba wszyscy, którzy tworzyli niewielkie zgrupowanie, które postanowiło oprzeć się atakującym sowietom. Świadczy to dobitnie o wysokim morale polskich obrońców, którzy chcieli pokazać, że żołnierz i policjant II Rzeczypospolitej są do końca jej wiernymi reprezentantami.

przed samą godz. 16-tą dotarł rozkaz przeprowadzenia szarży na lewym skrzydle. Wielka szkoda i nieodżałowana strata, że nie mogę w tym momencie podać nazwisk, chociaż oficerów Policji czy ułanów, którzy ruszają do szarży.

Atak rozpoczyna w szyku rozwiniętym dywizjon Państwowej Policji Konnej z Warszawy i resztki szwadronu policji ze Lwowa. W drugiej linii w odległości 200 metrów za dywizjonem policji warszawskiej postępuje szwadron zapasowy 14 P. Ułanów Jałowieckich. Do szarży dołączają inni kawalerzyści, każdy chce się zasłużyć (to polska przypadłość) często krytykowana przez różnych tchórzy, którzy nigdy nie zdobyliby się na podobny wyczyn.

Na dźwięk trąbki kilkuset konnych ruszyło galopem i gdy po kilkudziesięciu metrach zabłysły szable nad głowami, a w niebo wzbił się znany od dawna polski okrzyk „hurra”! Wydawało się świadkom szarży, że to starodawna polska jazda spod Kircholmu, Wiednia czy Grochowa runęła na wroga.

Z opowieści nielicznych możemy się domyślać, że konie gnały do przodu jak wicher, czując, że od ich szybkości zależy powodzenie ataku i mniej strat, bo ranny koń wojskowy przedstawia może bardziej przykry widok niż człowiek, zwłaszcza, że konie cierpią głośniej niż ludzie.

Naszych od wroga dzieliła odległość około 400 – 500 metrów. Wszędzie, jak okiem sięgnąć, setki buro – popielatych żołnierzy szło tyralierami szeroko rozrzuconymi, żeby jak najwięcej podeptać polskiej ziemi.

Na widok nietypowej kawalerii atakującej w pełnym galopie zamiast podjąć walkę po pierwszych strzałach piechota nieprzyjaciela rzuciła się do panicznej ucieczki. Porzucając broń, gromady przestraszonych śmiertelnie sołdatów nie zważając na krzyki oficerów wiało do tyłu.

Pierwsze szeregi szarżujących granatowych policjantów czy pojedynczy jeźdźcy dopadli uciekinierów, błysnęły w słońcu szable, które z przerażającą szybkością spadały na sowieckie karki i plecy. Niektórzy próbowali zasłaniać się swoimi Mosinami, lecz jeszcze szybciej ginęli. Po paru minutach dziesiątki nieprzyjacielskich trupów zaścieliły pola, reszta wrogów rwała na wszystkie strony, byle tylko ujść polskim szablom, bo przecież za policjantami szarżował szwadron zapasowy Jazłowieckich Żółtych Ułanów z 14 Pułku i trochę różnej kawalerii, którzy do szarży zgłosili się na ochotnika.
27-09-2016, 09:55:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości